HOME O NAS REDAKCJA MARKETING REKLAMA PATRONAT MEDIA O NAS PARTNERZY SPONSORZY KONTAKT
POLSPORT.CO.UK
POLSPORT NEWS
POLACY NA WYSPACH
POLONIJNE KLUBY
TURNIEJE POLONIJNE
WYWIADY
KONKURSY
OGŁOSZENIA
PRZEGLĄD PRASY POLONIJNEJ
POLONIJNE ROZGRYWKI
POLONIJNA LIGA PIŁKARSKA UK
R-GOL WARRINGTON
PLPN 6-A-SIDE LONDYN
PLPN 6-A-SIDE COVENTRY
PLPN 6-A-SIDE CORK
POLISH MASTERS LEAGUE
PLPN 6-A-SIDE DUBLIN
PLPN 6-A-SIDE BIRMINGHAM
PLPN 6-A-SIDE BLACKPOOL
PLPN 11-A-SIDE LUTON
INNE DYSCYPLINY
SPORTY WALKI
BIEGI
PIŁKA RĘCZNA
FUTNET
SIATKÓWKA
KOSZYKÓWKA
SPORTOWY PRZEGLĄD PRASY
NOWY CZAS
Z WIELKICH AREN
BEZPOŚREDNIE RELACJE
PREMIER LEAGUE
SPEEDWAY GRAND PRIX
REPREZENTACJA POLSKI
T-MOBILE EKSTRAKLASA
EUROPEJSKIE PUCHARY
ROZMAITOŚCI
TYPERFAN
SPORTOWE WITRYNY
KSIĄŻKI
GRY KOMPUTEROWE
PO GODZINACH
PODRÓŻE
AUTO MOTO NEWS
BIZNES & FINANSE
NIERUCHOMOŚCI
GADŻET
KULTURA
POLONIA NEWS
GALERIA
ANDRZEJ ALEKSIEJCZUK
EDDIE SLATER
DANIEL KOWALSKI
BEATA & OSKAR PAPIERZ




















Nasza kadra nie ma lidera
2010.12.20 / Łukasz Żurek
TAGI: boniek
Share |
Michał Probierz namaszczony na selekcjonera? Na pewno nie. Gdyby w tej plotce było chociaż trochę prawdy, na pewno bym o tym wiedział – zapewnia Zbigniew Boniek. Najpierw był boiskową gwiazdą, potem selekcjonerem. Dzisiaj jest tylko kibicem reprezentacji Polski. Ale takim, którego wszyscy uważnie słuchają. Bo Zbigniew Boniek to w medialnym pejzażu postać opiniotwórcza. Katalizator pustych półprawd, zbyt głośnych lamentów i tanich podniet.

Fot: Daniel Kowalski

Kadra zaliczyła krótki rekonesans na tureckiej ziemi. Wierzył pan, że ktoś zachwyci selekcjonera tuż po zakończeniu rozgrywek ligowych?

– Sezon jest zamknięty. Taka eskapada do ciepłego kraju reprezentacji ani nie zaszkodzi, ani nie pomoże. To w ogóle jakiś temat zastępczy. Jest okres świąteczny, czas rozejrzeć się za prezentami.

Z tej odpowiedzi trudno wywnioskować, czy zalicza się pan do grona krytyków, czy popleczników obecnego szefa kadry.
– Ani tu, ani tu. Zaliczam się do tej trzeciej grupy – do grona sympatyków drużyny narodowej. Kibicuję reprezentacji zawsze i wszędzie. Jeśli kiedyś Biało-czerwoni mieli w światowym rankingu nieco mocniejszą pozycję niż dzisiaj, to mam nadzieję, że również ja dołożyłem do tego jakąś cegiełkę. Teraz kadra jest w trakcie budowy i bardzo chciałbym, żeby Frankowi się udało.

Jak się nie uda, to mamy już wariant zastępczy. Jeśli wierzyć przeciekom z PZPN, po obecnym selekcjonerze kadrę przejmie Michał Probierz...
– Przecieki? To tylko plotka. Gdyby było w tym chociaż trochę prawdy, na pewno bym o tym wiedział. Co nie znaczy, że kiedyś w przyszłości Michał Probierz kadry nie obejmie. Na razie świetnie mu idzie w roli trenera klubowego. Reprezentację kraju powinien obejmować ktoś, kto powoli kończy szkoleniową karierę i ma bardzo bogaty bagaż doświadczeń. Probierz nie jest taki, że ktoś mu coś zaproponuje, a on od razu podskakuje i klaszcze z radości. Jestem pewien, że podchodzi do tematu z dystansem.

Ale o dystans trenerom kadry, ogólnie rzecz biorąc, trudno. W 2001 roku, tuż po wygranych eliminacjach mundialu, Jerzy Engel powiedział, że selekcja została zakończona. Teraz, kilkanaście miesięcy przed Euro 2012, Franciszek Smuda twierdzi, iż formacje pomocy i ataku ma już gotowe.
– Nie będę rozstrzygał, czy takie wypowiedzi, udzielone publicznie, można kwalifikować jako błędy. Selekcjoner ma zaufanie do konkretnej grupy piłkarzy, na nich stawia i nikt mu tego nie zabroni. Czy ma rację? To zawsze wychodzi w praniu. Jeśli ktoś jest pewny miejsca w drużynie, zawsze niesie to za sobą konsekwencje złe i dobre. Bo z jednej strony piłkarz czuje się mocno dowartościowany, ale z drugiej – łatwiej takiemu pewniakowi spuścić z tonu i osiąść na laurach. Nie każdy jest tak samo odporny na komplementy.

Na razie nie mają z tym problemu nasi obrońcy, którzy zawodzą notorycznie. Lekarstwem na dziurawą defensywę ma być naturalizowanie obcokrajowców. Taki zamysł budzi jednak spore kontrowersje.
– Jeśli Arboleda chce zostać Polakiem, to pewnie złoży odpowiednie papiery i dopnie celu. Ale trzeba na ten problem spojrzeć inaczej. Czy on chce mieć polski paszport dlatego, że jest w naszym kraju pięć lat, czy dlatego, że chce grać w piłkę z białym orłem na piersi? Tego pytania tak naprawdę nikt mu jeszcze nie zadał. Pamiętajmy też o innym aspekcie tematu – kadra to szczyt jakiejś góry. Arboleda czy Perquis mogą kadrze pomóc, ale na rodzimy system szkolenia nie wpłyną. Ich debiut w drużynie narodowej nie spowoduje większego dopływu talentów z dołu. Jeśli w naszej kadrze zagra kilku naturalizowanych graczy, to nic złego się nie stanie. Ale jakbym się miał po meczu napić piwa z grupą reprezentantów, w której żaden nie mówi po polsku, to pewnie czułbym się trochę dziwnie.

À propos alkoholu. Odsunięcie od kadry Artura Boruca było rozsądnym posunięciem? Trudno uwierzyć, że w reprezentacji zagra dopiero za kadencji na przykład Probierza.
– Dla mnie ten temat jest w zasadzie skończony. Trener Smuda powiedział wyraźnie, że Boruca już nie powoła, a będzie konsekwentnie stawiał na Łukasza Fabiańskiego. I ma do tego prawo. Marcelo Lippi na ostatni mundial też nie wziął Antonio Cassano, mimo wielu protestów. Mógł sobie na to pozwolić, bo był selekcjonerem. Czy Franz zmieni zdanie w sprawie obsady bramki? Nie podejrzewam. W życiu trzeba się posuwać do przodu, nie do tyłu. Z drugiej strony wiadomo, że tylko krowy nie zmieniają poglądów, więc dzisiaj niczego nie można wykluczyć. Nowe okoliczności mogą spowodować zmianę obecnego układu. To kwestia argumentacji, jaką będzie dysponował Boruc. Wszyscy wiemy, że to klasowy bramkarz – na ten temat nie musimy dyskutować.

Nie sądzi pan jednak, że obecny selekcjoner czasem szybciej mówi niż myśli? W drużynie narodowej miała grać tylko młodzież, tymczasem Michał Żewłakow pożegnał się z kadrą całkiem niedawno i to niekoniecznie ze względu na zaawansowany wiek.
– Nie będę tego oceniał.

Spytam w takim razie inaczej. Zgodzi się pan, że obecny selekcjoner ma spore rezerwy, jeśli chodzi o tzw. politykę medialną?
– W Polsce nie ma czegoś takiego, jak polityka medialna. Bo jakkolwiek Franek by się starał, to większość dziennikarzy i tak pisze to, co chce. Byłem selekcjonerem przez pięć miesięcy, zrezygnowałem z posady wyłącznie ze względów prywatnych. Ale w tym czasie zdążyłem się przekonać, że to, jak szef kadry żyje z mediami, nie ma wielkiego wpływu na jego pracę.

Nie trzeba być jednak ekspertem, by wiedzieć, że gdyby Mistrzostwa Europy zaczy-
nały się za tydzień, mielibyśmy uzasadnione powody do lęku.

– Trudno jednoznacznie się do takiej tezy odnieść. Przecież półtora roku, które nam zostało, to tak naprawdę wieczność. W tym czasie do kadry mogą wskoczyć dwa lub trzy talenty, które akurat eksplodują. Ale i ci, którzy do tej pory nadawali zespołowi ton, mogą popaść w kłopoty zdrowotne. I wtedy wszystko stanie na głowie. To prawda, że tegoroczne wyniki reprezentacji przesadnym optymizmem nie napawają. Ale ogólnie zalecam dystans – bo ani nie było tak tragicznie w meczach przegranych, ani nie było się czym zachwycać, gdy okazywaliśmy się lepsi od rywala.

Zachwytów nikt nie szczędził, kiedy kadra miała dwóch liderów: Zbigniewa Bońka i Kazimierza Deynę. Jeśli wierzyć historykom i gawędziarzom, niespecjalnie za sobą przepadaliście. Dzisiaj chcielibyśmy mieć takie problemy.
– Myśmy za sobą nie przepadali? Kto tak twierdzi? Wie pan, kiedyś była namalowana na płocie d…, ktoś chciał pogłaskać i wbił sobie drzazgę. Prawda jest taka, że byliśmy bardzo dobrymi kumplami. W tamtych czasach reprezentacja liderów miała wielu. Nawet jeśli ktoś nie był najlepszy na boisku, to nie znaczyło, że nie ma predyspozycji do liderowania drużynie. Dzisiaj w Polsce lubimy model sportowca skromnego i tylko takich wynosimy pod niebiosa. Może dlatego, że ktoś myli pewność siebie z zarozumiałością. A ja cały czas twierdzę, że jak ktoś jest przesadnie skromny, to zawsze musi być tego jakaś przyczyna.

W kadrze nie mamy dzisiaj lidera z prawdziwego zdarzenia?
– Słuchając i obserwując, co obecni reprezentanci mówią i jak się zachowują, to ja takiego lidera nie widzę. Ale – jak to się mówi – sytuacja może dojrzeć. Półtora roku, czyli wieczność.

Rozmawiał: Łukasz Żurek

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)



TABELE LIGOWE
Wybierz ligę:
1. Scyzoryki
5 18-7 12
2. PCW Olimpia (p)
4 13-2 10
3. The 12 Team Hawks
5 16-11 7
4. Inter RSVM Team (b)
4 10-11 7
5. KS04 Ark
4 11-6 6
6. Joga Bonito
4 9-11 6
7. White Wings Seniors (m)
5 11-16 4
8. Ziomale FC Feltham
5 8-22 4
9. Whitehawks FC (b)
4 4-14 1
REKLAMA


POLSPORT TV
...zobacz pozostałe
KLUB OLIMPIJCZYKA
...zobacz archiwum
REKLAMA

ZPKS W WIELKIEJ BRYTANII
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy reprezentacja ligi SAMI SWOI Londyn jest w stanie ponownie zwyciężyć w Inner Cup?
liczba głosów: 12950
Tak

7192
56%
Nie

5758
44%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI
Odszkodowania Wodzisław Śląski
karabińczyki nierdzewne
kosmetyka gdańsk
Usługi geodezyjne
gabinet terapii Cieszyn
Zespół muzyczny Krapkowice
śruby nierdzewne
szkolenia bhp sandomierz
szczepienia dla pracowników Radlin
personal shopping śląsk
nauka angielskiego kędzierzyn koźle
ogrzewanie na podczerwień