HOME O NAS REDAKCJA MARKETING REKLAMA PATRONAT MEDIA O NAS PARTNERZY SPONSORZY KONTAKT
POLSPORT.CO.UK
POLSPORT NEWS
POLACY NA WYSPACH
POLONIJNE KLUBY
TURNIEJE POLONIJNE
WYWIADY
KONKURSY
OGŁOSZENIA
PRZEGLĄD PRASY POLONIJNEJ
POLONIJNE ROZGRYWKI
POLONIJNA LIGA PIŁKARSKA UK
R-GOL WARRINGTON
PLPN 6-A-SIDE LONDYN
PLPN 6-A-SIDE COVENTRY
PLPN 6-A-SIDE CORK
POLISH MASTERS LEAGUE
PLPN 6-A-SIDE DUBLIN
PLPN 6-A-SIDE BIRMINGHAM
PLPN 6-A-SIDE BLACKPOOL
PLPN 11-A-SIDE LUTON
INNE DYSCYPLINY
SPORTY WALKI
BIEGI
PIŁKA RĘCZNA
FUTNET
SIATKÓWKA
KOSZYKÓWKA
SPORTOWY PRZEGLĄD PRASY
NOWY CZAS
Z WIELKICH AREN
BEZPOŚREDNIE RELACJE
PREMIER LEAGUE
SPEEDWAY GRAND PRIX
REPREZENTACJA POLSKI
T-MOBILE EKSTRAKLASA
EUROPEJSKIE PUCHARY
ROZMAITOŚCI
TYPERFAN
SPORTOWE WITRYNY
KSIĄŻKI
GRY KOMPUTEROWE
PO GODZINACH
PODRÓŻE
AUTO MOTO NEWS
BIZNES & FINANSE
NIERUCHOMOŚCI
GADŻET
KULTURA
POLONIA NEWS
GALERIA
ANDRZEJ ALEKSIEJCZUK
EDDIE SLATER
DANIEL KOWALSKI
BEATA & OSKAR PAPIERZ




















Mariusz Tomoń: Odnieśliśmy spory sukces
2014.05.07 / Daniel Kowalski
TAGI: mariusz tomoń coventry zpks
Share |
Z prezesem Polskiej Ligi Piłki Nożnej w Coventry rozmawia Daniel Kowalski



Od obecnego sezonu w polonijnej lidze w Coventry występują również drużyny z Birmingham. Jak ich obecność wpłynęła na poziom rozgrywek?
— Przyjście kilku drużyn zza miedzy w sposób znaczący podniosło poziom sportowy naszej ligi. Widać to nawet po tabeli, gdzie z czterech występujących drużyn trzy zajmują miejsca w ścisłej czołówce tabeli. Myślę, że ten transfer możemy uznać za bardzo udany, nie wiemy jednak, czy w przyszłym sezonie będzie podobnie, ponieważ dochodzą nas głosy o reaktywacji ligi w Birmingham.

Jakie są twoim zdaniem główne powody tego, że tak duży ośrodek jak Birmingham po sześciu latach zawiesił działalność?
— To pochodna kilku czynników. Na pewno zostały popełnione błędy organizacyjne, nie bez winy są też same drużyny, które często po kilku dotkliwych porażkach wycofywały się z dalszej rywalizacji. Żeby prowadzić piłkarską ligę trzeba się jej poświęcić bez reszty, bowiem obowiązków przy jej organizacji jest bez liku. Jarosław Dyląg, a później Krzysztof Kokociński nie mogli tego zrobić, bo obaj oprócz pracy, mieli też obowiązki związane z rodziną. Nie było też potrzebnego wsparcia organizacyjnego, co również jest bardzo ważne.

Jak już jednak wspomniałeś są szanse na reaktywację ośrodka w stolicy West Midlands...
— Mam nadzieję, że Polska Liga Piłki Nożnej w Birmingham znów wróci na mapę polonijnego sportu. Uważam, że to wręcz konieczność, aby tak wielki ośrodek miał swoje odrębne rozgrywki, a ich brak dla tamtejszej społeczności powinien być wstydem. Będę kibicował temu projektowi, nawet gdyby miał powstać kosztem uszczuplenia naszych rozgrywek, bo niepotrzebne są nam upadki, lecz dalszy rozwój polonijnego piłkarstwa.

Na prawdę nie będziesz żałował odejścia dla przykładu pięciu zespołów?
— Potencjał Coventry i okolic to 10 do 14 drużyn i jestem przekonany, że nawet bez drużyn z Birmingham jesteśmy w stanie go osiągnąć. Naszą siłą jest to, że drużyny grają nie tylko dla wyniku, ale również zabawy. Ekipy nie wycofują się po kilku dotkliwych porażkach, bo dla uczestników najważniejszy jest ruch i zabawa, a sportowa rywalizacja jest dodatkowym bodźcem. To właśnie dlatego u nas z 4 drużyn w pierwszym sezonie jest teraz 14, a w Birmingham z 16 pod koniec grało już tylko 7.

Czy nie planujesz dodatkowo uatrakcyjnić rozgrywek. Ostatnio w modzie są podziały na grupy, czy też system play-off w decydującym etapie rozgrywek.
— Sprawdził się u nas system szkocki (cztery rundy rozgrywek), sprawdził się też tradycyjny, więc nie chcemy za bardzo mieszać. W najbliższym czasie nie przewidujemy żadnych rewolucji, bo obecna forma zdaje egzamin. Staramy się utrzymać szablon, chcemy natomiast dokonać korekt w rozgrywkach pucharowych. O szczegółach nie chciałbym jeszcze teraz mówić, ale na pewno się pojawią. Wszystko będzie jednak uzależnione od ilości zgłoszonych drużyn. W tym roku mamy ich 16, więc zagramy systemem pucharowym, poczynając od 1/8 finału. Na razie skupiamy się więc na obecnych rozgrywkach, a na ewentualne zmiany przyjdzie czas po ich zakończeniu.

Oprócz pracy przy orgzanizacji ligi jako jeden z niewielu Polaków rozwijasz również karierę sędziowską w angielskiej federacji piłkarskiej The FA.
— Kariera to może za duże słowo, ale krok po kroku staram się stawać na coraz to wyższych szczeblach sędziowskiej drabinki. Jestem na dorobku, więc poświęcam tej pasji sporo czasu. Profesja sędziowska wymaga sporego poświęcenia. Trzeba się nieustannie kształcić, jeździć na mecze, zbierać doświadczenie, aby popełniać jak najmniej błędów. W tej chwili skupiam się na awansie do LEVEL 4, dzięki czemu będę mógł prowadzić półprofesjonalne mecze. Celem nadrzędnym w dalszym okresie czasu jest natomiast LEVEL 3, pozwalający prowadzić spotkania zaplecza rozgrywek League One oraz League Two. To cel i marzenia, jednak nie za wszelką cenę. Daję sobie na to jeszcze dziesięć lat.

Ile osób pracuje na sukces ligi w Coventry?
— Oprócz mnie sporo pracy i czasu wkłada współorganizator ligi, Karol Klecz, który jest moją przysłowiową prawą ręką. Swój udział mają również sędziowie Kazimierz Okoń oraz Krzysztof Wróbel. Ten drugi wprawdzie zakończył niedawno przygodę z gwizdkiem, za jakiś czas do nas jednak powróci i będzie się zajmował realizacją wideorelacji z meczów.

Przed nami kolejna edycja piłkarskiego turnieju o Puchar Generała Andersa. Czy przygotowujecie się do niego jakoś szczególnie?
— Do Slough wybierają się trzy drużyny z Coventry. Poziom turnieju wprawdzie z roku na rok się podnosi, ale cel mamy taki jak zawsze: jedziemy aby wygrać. Chcemy zastopować dominację drużyn z Londynu, bo uważam, że potencjał naszych drużyn jest nie mniejszy niż tych ze stolicy Anglii. Wszystko jednak zweryfikuje boiskowa rzeczywistość.

Podczas majowego turnieju w Slough często udzielasz się organizacyjnie. Nie zamierzasz bardziej związać się z działalnością w Związku Polskich Klubów Sportowych w Wielkiej Brytanii?
— W tym momencie cały mój czas zabiera praca zawodowa, kierowanie ligą oraz sędziowanie. Myślę jednak, że gdybym dostał taką propozycję od władz ZPKS, byłbym w stanie to jakoś pogodzić. Wszystko w tym temacie zależy tak na prawdę od władz związku. Jeśli uznają, że moje doświadczenie może się przydać, będę zaszczycony.

Rozmawiał:
Daniel Kowalski

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)



TABELE LIGOWE
Wybierz ligę:
1. White Wings Seniors (m)
27 121-29 43
2. FC Cobalt (p)
27 170-60 43
3. Joga Bonito
27 87-56 34
4. Ziomale FC Feltham
27 80-69 31
5. PCW Olimpia
27 80-63 27
6. The 12 Team Hawks
27 73-73 24
7. Scyzoryki
27 107-195 22
8. KS04 Ark (b)
27 46-61 19
9. Warriors of God (b)
27 54-123 13
10. Woodmar Ltd Rangers
27 52-147 5
REKLAMA


POLSPORT TV
...zobacz pozostałe
KLUB OLIMPIJCZYKA
...zobacz archiwum
REKLAMA

ZPKS W WIELKIEJ BRYTANII
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy reprezentacja ligi SAMI SWOI Londyn jest w stanie ponownie zwyciężyć w Inner Cup?
liczba głosów: 12031
Tak

6691
56%
Nie

5340
44%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI
Porady prawne Wodzisław Śląski
wkręty nierdzewne
opieka Radlin
transport pellet Pszów
wykrawarki rewolwerowe
sprawy karne wodzisław śląski
blachowkręty nierdzewne
Lekarz rodzinny Radlin
nakrętki żaroodporne
usg oka gdańsk
nauka angielskiego kędzierzyn koźle
ogrzewanie na podczerwień